krakow-754659_640

Jak zwiedzić Kraków w zaledwie jeden dzień?

Jeden dzień to stanowczo za mało, aby zwiedzić cały Kraków. Podróżni potrafią spędzić w tym mieście nawet cały urlop, a i tak nie mogą powiedzieć, że zobaczyli już wszystkie zabytki i ciekawe miejsca, o których wspominają kolorowe przewodniki. Jednak jeśli ktoś wybiera się do stolicy Małopolski tylko na jeden dzień, to nie musi od razu rezygnować ze zwiedzania tego magicznego miasta. Siłą rzeczy nie da się odwiedzić wszystkich muzeów, zdobyć wszystkich kopców czy spróbować, jak smakują lody śmietankowe w najsłynniejszych krakowskich cukierniach, ale po powrocie do domu będzie można spokojnie pochwalić się przed znajomymi, że w czasie krótkiego wyjazdu odwiedziło się kilka miejsc sławnych na całym świecie.

Tradycyjne zwiedzanie Krakowa zaczyna się od Rynku i otaczających go Plant: Sukiennice, Kościół Mariacki czy Bazylika Franciszkanów to obiekty godne uwagi każdego turysty, ale można też zboczyć nieco z tak popularnej trasy, aby zobaczyć mniej znane, lecz równie piękne zabytkowe budowle. Wawel wydaje się być jednak najbardziej reprezentacyjnym zabytkiem Grodu Kraka. Oglądnąć tutaj można nie tylko królewskie komnaty, ale również skarbiec, zbrojownię czy wreszcie Katedrę Wawelską wraz z mieszczącą się poniżej kryptą. Może się nawet okazać, że to właśnie tu spędzimy cały dzień, zwłaszcza jeśli dodatkowo będziemy chcieli zaglądnąć do Smoczej Jamy. Na spragnionych wrażeń turystów z Polski i zagranicy czekają poza tym podziemia Rynku Głównego, a także imponujące zbiory obrazów, które zgromadziły słynne krakowskie muzea.krakow-934355_640

Tradycyjne zwiedzanie Krakowa, o którym mowa był powyżej, niekoniecznie musi zainteresować młodych podróżnych – widok wyfroterowanych podłóg i wiekowych eksponatów może już po godzinie wydawać się śmiertelnie nudny. Zadbaj także o szybką podróż do tego miasta, korzystając ze strony http://www.lot.com/bilety-lotnicze/loty-do-krakowa. Dodatkowo nie każdy przepada za pieszymi wędrówkami, a właśnie pieszo najczęściej zwiedza się największe atrakcje tego miasta. Na szczęście można wybrać mniej standardowy sposób zwiedzania, czyli przejażdżkę niewielkimi pojazdami elektrycznymi. Takie samochody przemierzają zabytkowe uliczki i docierają tam, gdzie turyście ciężko byłoby dotrzeć na piechotę, czyli na przykład do Fabryki Schindlera. A na koniec trzeba też wspomnieć o przyjezdnych, którzy wcale nie są zainteresowani poznaniem miejsc ściśle związanych z historią naszego kraju. O ile tacy ludzie w ogóle istnieją, to zupełnie inaczej zorganizują sobie wolny dzień, bo i któż zabroni turyście zwiedzić krakowskie zoo czy spędzić pół dnia na zakupach w licznych galeriach handlowych.